Bursztyn (jantar)

« Powrót do listy haseł

Bursztyn bałtycki (sukcynit) jest kopalną żywicą, pozostałością dawnych drzew iglastych, a zwłaszcza sosny Pinus succinifera, rosnących w eocenie. Na Kaszubach, dość często uważano go za kamień szlachetny i nazywano žåłti kam. Współczesna polska nazwa „bursztyn” i kaszubska burštin są efektem zapożyczenia z języka niemieckiego od słowa „Bernstein”. Z kolei słowo „jantar” występuje we wszystkich językach słowiańskich, nie ma go natomiast w języku kaszubskim. Bursztyn od wieków fascynował ludzi, wykonywano z niego ozdoby i amulety, stanowił też ważny surowiec w wymianie handlowej. W epoce brązu przez Europę prowadziły bursztynowe szlaki handlowe ze wschodniego wybrzeża Bałtyku przez Wisłę nad Morze Śródziemne i Czarne, oraz z Jutlandii wzdłuż Renu i Łaby. W czasach panowania krzyżackiego surowiec bursztynowy pozyskany na wybrzeżu Morza Bałtyckiego wywożono na zachód Europy. Po upadku Zakonu zaczęły działalność cechy bursztyniarzy w SłupskuGdańsku. Cech w Gdańsku funkcjonował od 1479 r. do pocz. XIX w., a wyroby gdańskich bursztynników stały się znane w całej Europie.

Obok bursztyniarstwa cechowego, skupiającego głównie rzemieślników miejskich, istniało na Kaszubach bursztyniarstwo ludowe. Uprawiane na szerszą skalę do pierwszego ćwierćwiecza XX w., w formie szczątkowej przetrwało do końca lat 80. XX w. Jego zanik związany był z jednej strony z wyczerpaniem się źródeł łatwo dostępnego dawniej surowca, a z drugiej ze zmianą gustów i wzrostem wymagań estetycznych dotychczasowych odbiorców. Na Kaszubach były okolice, gdzie bursztyn występował relatywnie często. Była to południowo-zachodnia część Kaszub, a zwłaszcza tereny między Bytowem, Ugoszczą i Wielem, oraz okolice Swornegaci, Męcikału i Rytla i dalej w głąb Borów Tucholskich. Józef Połczyński tak pisał w 1851 r. „W Kłoni koło Męcikała w powiecie chojnickim znaleziono także przed kilkunastu laty kawał 7 funtów ważący, za który jednakowoż Żydzi tucholscy tylko 2000 talarów zapłacili. Tego roku znalazł dzierżawca kopalni w królewskim boru przy Śliwicach kawał bursztynu 5 ½ funta ważący” („Dodatek Tygodniowy do Gazety Lwowskiej”, 1851, nr 32). Drugim obszarem, występowania bursztynu były Kaszuby środkowe – okolice Kartuz, Przodkowa i Jezior Raduńskich. W okolicach Stężycy wydobyto bursztyn z jeziora bryłę białego bursztynu, który „Przez gdańszczan został zakupiony za dużą sumę i artysta wykonał z niego koronę, którą ofiarowano w darze królowie Janowi III Sobieskiemu” (Bursztyn…:86). Natomiast na północy zagłębie bursztynowe stanowiły okolice Gdańska wraz z pasem nadmorskim. „Na gruntach wsi Kniewo starostwa puckiego był często znajdowany. Przez mieszkańca wsi Rumia wykopany bursztyn biały, doskonały, w kształcie walca” Bursztyn…:86). Bursztyn wydobywano także w Możdżanowie w pow. słupskim oraz w okolicach Łeby. Obecnie bursztyn wydobywany jest (głównie nielegalnie) na gdańskich Stogach. Znaczne jego pokłady odkryto niedawno podczas prac przygotowawczych do przekopu na Mierzei Wiślanej.

Il. 1. Bursztynowe korale

Bursztyn na Kaszubach pozyskiwano poprzez zbieranie na plażach, wyławianie z wody za pomocą sieci (znane od wieków, praktykowane sporadycznie do dzisiaj), poprzez przypadkowe wykopywanie podczas wydobywania gliny, piasku, torfu oraz wykopywanie celowe. W miejscach, gdzie występowały złoża bursztynu, zakładano tzw. kopalnie. Były to kwadratowe doły obudowane drewnianymi belkami. Najgłębsze z nich występowały w Ugoszczy (27,5 m) i Klukowie (23 m). W Brętowie k. Gdańska jeszcze w 1940 r. czynne były trzy takie kopalnie. Szczególnie dużo tego surowca wydobywano w latach 1835-1860 w Borach Tucholskich, zapanowała wówczas swoista „gorączka bursztynowa”, związana ze zniesieniem w 1836 r. monopolu bursztynowego państwa w Prusach. Bursztyn wydobywali właściciele na swoich terenach lub też wydzierżawiali je osobom parającym się tym zajęciem.

Na południowych Kaszubach, w okolicach Wiela wydobyciem bursztynu zajmował się w drugiej połowie XIX w. M. Śledź z Osowa, który zorganizował grupę poszukiwaczy liczącą 50 osób. Połowę wykopanego bursztynu oddawał właścicielowi gruntu, drugą dzielił pomiędzy wydobywców. Było to zajęcie intratne, gdyż Śledź za pieniądze uzyskane ze sprzedaży bursztynu kupił gospodarstwo za 3000 talarów. Skupem zajmowali się przede wszystkim gdańscy Żydzi. Spadek cen bursztynu spowodował ograniczenie wydobycia, lecz w rejonie Wiela pozyskiwano go jeszcze w latach 50. XX w.

Bursztyn na Kaszubach występował w kilku odmianach różniących się barwą i przeźroczystością:
– mleczny, biały;
– jasnożółty, nieprzeźroczysty;
– kapustny, chmurzysty – żółty, często z jaśniejszymi żyłkami, nieprzeźroczysty lub półprzeźroczysty;
– miodowy – o barwie płynnego miodu lipowego, uważany za najlepszy gatunek bursztynu;
– szlauba – najgorszy gatunek bursztynu.

Il. 2. Bursztynowy różaniec

Obróbką bursztynu na Kaszubach zajmowali się najczęściej właściciele małych gospodarstw rolnych, traktując to zajęcie jako dodatkowe lub bezrolni zagrodnicy – niektórzy z nich z czasem wyspecjalizowali się tak, iż stało się to ich głównym zajęciem.

Najczęściej wytwarzano kolczyki zwane zausznicami – najpopularniejsze miały kształt przepołowionego paciorka. Mocowano je zapinką ze srebrnego lub żelaznego drutu. Wykonywano też kolczyki z trapezowatym wisiorkiem, w kształcie muszelek oraz tzw. cygańskie, duże, okrągłe z niesymetrycznym, otworem pośrodku. Starsze kobiety ceniły broszki owalne lub okrągłe, starannie obrobione i wypolerowane. Bursztyniarze wykonywali także broszki w kształcie ryb, liści, gałązek z liśćmi oraz wisiorki w kształcie serca. Osobną grupę wyrobów stanowiły bursztynowe krzyżyki, które noszono zamiast medalików. Spośród wyrobów bursztynowych najbardziej ceniono bursztynowe korale, tabakierki i różańce. Tradycyjne kaszubskie korale nazywane bursztynami składały się z okrągłych, spłaszczonych krążków, większych pośrodku sznura i zmniejszających się ku końcowi. Często na środku sznura, poniżej paciorka zawieszono jeszcze bursztynowy krzyżyk lub serduszko. Korale nowszego typu mają paciorki kuliste, także większe pośrodku przodu. Korale noszono do stroju ludowego, zazwyczaj jeden lub dwa sznury, a od końca XIX w. do ubiorów szytych według miejskiej mody. Do początków XX w. większość kobiet starała się posiadać bursztynowe korale i inne drobne ozdoby. Wykonywali je miejscowi rzemieślnicy z surowca przyniesionego przez klientki i klientów. Najbardziej znanymi bursztyniarzami, działającymi w latach po II wojnie światowej byli: J. Ossowski i jego syn Józef z Osowa, J. Drywa z Bielaw, T. Drywa z Kartuz, A. Formela z Borzestowa, J. Henig z Garcza, S. Karczewski ze Starkowej Huty, A. Pepliński z Wiela, J. Przytarski z Wiela i B. Przytarski z tej samej miejscowości.

Na Kaszubach do połowy XX w. bardzo powszechny był zwyczaj zażywania tabaki, który dzisiaj powraca. Posługiwano się przede wszystkim tabakierkami z rogu, kory wiśniowej i drewna, ale spotykało się też tabakierki bursztynowe należące do przedmiotów luksusowych. Najczęściej miały kształt głowy ptaka z otworem wsypowym w dziobie i owalne wieko. Wykonywali je W. Mielewczyk z Garczegorza, L. Konkel z Sierakowic i wspomniani już J. Drywa i T. Drywa. Bursztynowe różańce były drogie i pracochłonne – wykonywali je na specjalne zamówienia niektórzy bursztyniarze – przede wszystkim: T. Drewa, A. Pepliński z Wiela i J. Radke z Władysławowa. Do wyrobów rzadziej wytwarzanych należały: spinki do mankietów męskich koszul, guziki do kamizelek męskich, szpilki do krawatów, szpilki i zapinki do włosów dla kobiet. Po II wojnie światowej pod wpływem mody miejskiej niektórzy bursztyniarze wykonywali także pierścionki i bransoletki oraz bursztynowe ustniki do cygarniczek.

Bursztyn na Kaszubach ceniono z uwagi na jego właściwości lecznicze. Był prawie w każdym domu; szczególną moc miał ten poświęcony w Wielką Sobotę. Opiłki bursztynu rozmieszane w wodzie lub mleku podawano choremu na padaczkę. Palonym bursztynem okadzano mieszkanie przed przyjściem księdza po kolędzie i w czasie burzy, a także chore wymię krowy. Wdychanie bursztynowego kadzidła miało przynosić ulgę w katarze. Katar miały leczyć także bursztynowe opiłki zażywane razem z tabaką. Na Kaszubach bytowskich dziewczęta nosiły kawałki bursztynu w fartuchach w celu ustrzeżenia się niepłodności. Powszechne było i jest nadal w starszym pokoleniu przekonanie, iż noszenie na szyi bursztynowych ozdób pomaga w chorobach tarczycy i reumatycznych. Na Kaszubach sporządzano też nalewkę bursztynową na spirytusie – stosowano ją zewnętrznie do nacierania w chorobach reumatycznych, przy przeziębieniach i zapaleniu płuc.

Bursztyn występuje także w ustnej twórczości ludowej. Według kaszubskiej legendy na pagórku Burštinica nad Jeziorem Raduńskim stał bursztynowy zamek króla kaszubskich jezior i rzek. Kto był ciekawy i chciał zajrzeć przez bursztynowy płot, ten zmieniał się w megą i przylepiał na zawsze do bursztynowego muru (Sychta, 1967:94). Na południowych Kaszubach (Wiele) znano powiedzenia „Pogoda jak bursztyn”, „Woda je czystò jak bursztyn”, „Świecy sę jak bursztyn”, ale także „Zrobił interes jak bursztyn” (dobry interes w latach koniunktury na bursztyn), „Gołi jak bursztyn” (zły interes, gdy cena bursztynu spadła). E. Puzdrowski jest autorem literackiej baśni O bursztynowym drzewie, księżniczce i czarnym gryfie, w której dzielny marynarz uwalnia księżniczkę z bursztynowego pałacu czarnego gryfa.

Anna Kwaśniewska

Bibliografia:

  • Bursztyn w dawnej Polsce. Antologia 1534-1900, wybór i oprac. J .Popiołek, Gdańsk 2011.
  • Cherek J., Brzeziński nieznany w świetle zachowanej spuścizny, [w:] Pro memoria Leonard Brzeziński (1904-1984), oprac. J. Borzyszkowski, Gdańsk 2005, s. 88-103.
  • Gierłowski W., Bursztyn i gdańscy bursztynnicy, Gdańsk 1999.
  • Kosmowska-Ceranowicz B., Tajemnice bursztynu, Warszawa 1989.
  • Krzemińska E., Krzemiński W., Haeni J.-P., Dufor H., W bursztynowej pułapce, Kraków 1993.
  • Kwaśniewska A., Bursztyniarstwo ludowe, [w:] Sztuka ludowa Kaszubów. Przeszłość i teraźniejszość, red. W. Szkulmowska, Bydgoszcz 1995, s. 189-194.
  • Połczyński J., Bursztyn (elektron) pode Lwowem, „Dodatek Tygodniowy do Gazety Lwowskiej”, 1851, nr 32.
  • Puzdrowski E., Bursztynowe drzewo. Baśnie kaszubskie, Gdynia 1974.
  • Sychta B., Słownik gwar kaszubskich na tle kultury ludowej, t. I, Wrocław-Kraków 1967.

Ikonografia:

  1. Fot. Anna Kwaśniewska
  2. Fot. Anna Kwaśniewska

« Powrót do listy haseł