Napoleon

« Powrót do listy haseł

Liczne legendy o pobycie cesarza Napoleona Bonaparte w różnych miejscowościach na Pomorzu wiążą się z kampanią wojenną przeciw Prusom w latach 1806–1807 oraz odwrotem Wielkiej Armii z Rosji w 1812 r. Bezpośrednią przyczyną wybuchu wojny było utworzenie w 1806 r. Związku Reńskiego, co spotkało się z niezadowoleniem Prus, które wystosowały ultimatum do cesarza Francuzów. W odpowiedzi cesarz wkroczył ze swą armią do Prus i 14.10.1806 r. w dwóch bitwach pod Jeną i Auerstädt rozgromił wojska pruskie. Następnie w szybkim tempie zajął niemal całe terytorium Prus od Berlina po Warszawę. Na dłużej armia pruska, przy pomocy wojsk rosyjskich, broniła się na Pomorzu i w Prusach Wschodnich. Po krwawej i nierozstrzygniętej bitwie z Rosjanami pod Pruską Iławą (ob. Bagrationowsk), zajęciu Tczewa i Słupska przez Polaków, kapitulacji oblężonego Gdańska i klęsce wojsk rosyjskich 14.06.1807 r. pod Frydlandem (ob. Prawdinsk), Rosja poprosiła o pokój, który zawarto w Tylży (ob. Sowieck) 7.07.1807 r. Dwa dni później w tym samym miejscu osobny pokój cesarz zawarł z Prusami. Na jego mocy z ziem drugiego i trzeciego rozbioru Polski oraz z Ziemi Chełmińskiej, wyłączonej z ziem pierwszego rozbioru, utworzono Księstwo Warszawskie, zaś Gdańsk stał się Wolnym Miastem.

Napoleon i Poniatowski w bitwie pod Lipskiem. Malował January Suchodolski. (źródło: Instytut Kaszubski)

Il. 1. Napoleon i Poniatowski w bitwie pod Lipskiem. Malował January Suchodolski.

Okres wojen napoleońskich pozostawił na Pomorzu trwały ślad w postaci rekwizycji, rabunków i zniszczeń. Odzwierciedlają to zachowane akta archiwalne z epoki oraz wyjątkowy na Pomorzu pamiętnik szlachcica (→ szlachta kaszubska) W. Wolskiego (ok. 1750–1829), właściciela majątku Niestępowo w pow. kartuskim, który pisał o tym czasie w sposób następujący: „…różne woyska wychodziły daley w kray z obozu, szukając żywności dla ludzi, y furażów dla koni, a przy tym gdzie tylko mogli gwałtownym sposobem zapadając nocami, zabierali y rabowali po dworach y wsiach, co im się tylko podobało”. W pamiętniku Wolski w sposób detaliczny wyliczył i oszacował ogromne straty materialne poczynione w jego majątku i u okolicznych gospodarzy przez żołnierzy oraz opisał przebieg oblężenia Gdańska od 7 marca do 25.05.1807 r., które przeżył osobiście. Uroczysty wjazd Napoleona do zdobytego Gdańska miał miejsce 1 czerwca tr. Miasto zostało obłożone przez cesarza kontrybucją w wysokości 20 mln franków.

O polskich żołnierzach Wolski pisał, iż cechowała ich większa wstrzemięźliwość w czasie rekwizycji. Pobyt wojska polskiego na Pomorzu w 1807 r. pozostał na długo w pamięci jego mieszkańców, szczególnie zaś Tczewa, który zdobyły oddziały dowodzone przez gen. H. Dąbrowskiego oraz Słupska, który w brawurowym ataku zdobyły oddziały dowodzone przez gen. F. Garczyńskiego, wchodzące w skład I brygady legionów gen. M. Sokolnickiego. Oddziały gen. Garczyńskiego rozlokowane były w okolicach Człuchowa, następnie w dniach 17–18 lutego zostały przegrupowane na trasie Rekowo-Bytów-Kołczygłowy-Kobylnica, by 19 lutego zdobyć Słupsk. Forsowny marsz i zimowa pora spowodowały, że część polskich żołnierzy nie zdołała dojść pod Słupsk. W przechowywanej do dziś na plebanii w Niezabyszewie księdze zgonów zanotowano śmierć dwóch polskich żołnierzy, którzy zostali pochowani na bytowskim cmentarzu katolickim „poza miastem” – dzisiejszym wzgórzu cerkiewnym. Jednym z nich był anonimowy piechur z kujawskiego pospolitego ruszenia, pogrzebany 23 lutego. Drugim zaś, pochowany 31.03.1807 r., kawalerzysta F. Lewandowski, przypuszczalnie z 2 pułku strzelców konnych.

„Dąb Napoleona” z ul. Portowej w Gdyni, koniec lat 30. XX w. (źródło: Dąb Napoleona, Gdynia - 1931 rok, stare zdjęcia)

Il. 2. „Dąb Napoleona” z ul. Portowej w Gdyni, koniec lat 30. XX w.

O tamtym okresie w dziejach Pomorza F. Ceynowa pisał: „Dla Napoleona polskie woły, bez znajomości geografii i statystyki z mlekiem w brzuchu a serwatką w głowie, zaryczały, zadarły ogona do góry, biegając po świecie, bodły byle kogo, a krowy mleka dawały byle komu”.

Pobyt wojsk napoleońskich na Pomorzu obrósł licznymi legendami, które spisał i wydał w 1922 r. w Pelplinie ks. R. Frydrychowicz w książce Podania ludowe na Pomorzu z czasów wojen napoleońskich. Przy pomocy uczniów Collegium Marianum pelpliński uczony zebrał bardzo podobne w treści opowiadania z Ziemi Chełmińskiej, Kociewia i Kaszub. Ogniskowały się one wokół kilku niemal stałych motywów, jak przykładowo zakopana kasa wojenna, o której opowiadano w Chojnicach, Kczewie czy Wielu. Frydrychowicz tłumaczył je w sposób następujący: „Podania ludowe o francuskich kasach wojennych są na Pomorzu bardzo rozpowszechnione. Jedne z nich miały zostać zakopane, drugie w różnych jeziorach zatopione. O niektórych kasach mamy dosyć pewne wiadomości nawet urzędowe, ale te drugie podania, które nie zostały stwierdzone, dowodzą naszem zdaniem tylko to, że odwrót Francuzów, wciąż natarczywie ściganych przez nieprzyjaciół, odbywał się z wielkim pośpiechem”. Innym stałym motywem były przemarsze wojsk, stoczone potyczki i groby żołnierzy francuskich, o których opowiadano szczególnie na Kociewiu i w Borach Tucholskich, ale i też na Kaszubach. O Nakli k. Parchowa Frydrychowicz zapisał: „…gdy przed wojną światową kopano piasek do budowy szosy, to tam, gdzie się krzyżują drogi do Lipusza, do Nakli, do Zdrojów i do Sylczny, znaleziono kości ludzkie i jeden pałasz, który jest jeszcze zachowany, a starzy ludzie powiadają, że tu zostali żołnierze francuscy pochowani, którzy tędy ciągnęli i tu umarli. Na tem miejscu, gdzie te kości znaleziono, został na pamiątkę krzyż postawiony”. Podobne opowieści zanotowano w Warznie, Wielu i w Zaworach. Frydrychowicz odnotował też na Kociewiu i w Borach Tucholskich stare drzewa, którym nadano imiona na cześć cesarza Francuzów. I tak pod Bąkowem była Sosna Napoleona, a Dęby Napoleona w Borkowie k. Skórcza, Gołąbku oraz między Osiem a Tleniem. Oczywiście, pod każdym z tych drzew miał wypoczywać cesarz. Ponadto Krzywa Lipa pod Lnianem miała też pamiętać czasy Napoleona. Inne dęby, w tym na Kaszubach, „ujawniły się” w późniejszych czasach, jak słynny dąb z ul. Portowej w Gdyni, który przed powstaniem miasta administracyjnie znajdował się w Oksywiu. Drzewo to nosiło jeszcze inne nazwy, jak: „Dąb Gdyński”, „Dąb na Portowej” czy „Dąb Chrzanowskiego”, gdyż B. Chrzanowski zabiegał o jego zachowanie w czasie rozbudowy miasta. W czasie okupacji ścięli go Niemcy, co przyczyniło się do jeszcze większej mitologizacji tego drzewa, którego resztki („relikwie”) do dziś przechowują potomkowie rodziny Wojewskich – właścicieli karczmy-restauracji „Pod Dębem”. Ponadto „Dąb Napoleona” k. leśniczówki Obrowo odnotowała G. Surma w swej pracy poświęconej toponimii pow. bytowskiego, a także współcześnie „Dębami Napoleona” nazwano drzewa w Borkowie k. Żukowa oraz w Nadleśnictwie Łupawa. W Drzewiczu k. Swornegaci obok resztek spróchniałej „Lipy Napoleońskiej” postawiono kamień z przymocowaną tablicą z napisem (i błędną datą): „Tu pod lipą w lipcu 1810 r. przeprawiając się przez Brdę, odpoczywał Napoleon Bonaparte idąc na Moskwę”.

Opowieści o czasach napoleońskich stały się też kanwą historyjki pt. Francuzi a gęganie gęsi L. Roppla, która znalazła się w tomie Dykteryjki i historyjki z Kaszub. Roppel opisał w niej perypetie gbura W. Budzisza, któremu gęsi „zdradziły” ukryte przed Francuzami zboże.

Na Kaszubach, czy szerzej na Pomorzu, żyje kilka rodzin, kultywujących tradycję pochodzenia od żołnierzy napoleońskich, którzy pozostali tu w czasie odwrotu Wielkiej Armii, jak przykładowo Mollinowie z Odrów – rodzina uznanych organmistrzów (budowniczych i konserwatorów).

Tomasz Rembalski

Bibliografia:

  • Encyklopedia Gdyni, red. M. Sokołowska, Gdynia 2006
  • Kroczyński H., Rok 1807 na Pomorzu i Krajnie, [w:] Rok 1807 na Krajnie i Pomorzu. Tradycje Legionów Polskich J.H. Dąbrowskiego w jednostkach Wojska Polskiego – materiały z konferencji naukowej i warsztatów metodycznych w Bydgoszczy 15 maja 1997 r., pod red. W. Jastrzębskiego i W. Zawadzkiego, Bydgoszcz–Warszawa 1997, s. 63–76
  • Mamuszka F., Wejherowo i ziemia wejherowska. Przewodnik, Gdańsk 1969
  • Obertyński E., Gawędy o starej Gdyni, Gdynia 1987
  • Ostrowska R., Trojanowska I., Bedeker kaszubski, Gdańsk 1978
  • Podania ludowe na Pomorzu z czasów wojen napoleońskich, po większej części zebrane przez uczniów Collegium Marianum w Pelplinie, wyd. i objaśnił ks. R. Frydrychowicz, Pelplin 1922
  • Pomorze Gdańskie 1807–1850. Wybór źródeł, oprac. A. Bukowski, Wrocław 1958
  • Rembalski T., Dostępna tylko wirtualnie. O losach niezabyszewskiego archiwum parafialnego, cz. 2, „Pomerania”, 2013, nr 5, s. 17−19
  • Roppel Leon, Dykteryjki i historyjki z Kaszub, Gdańsk 1977
  • Surma G., Toponimia powiatu bytowskiego, Wrocław–Warszawa–Kraków 1990
  • Walentego Wolskiego z Niestępowa Pamiętnik 1806–1810, wstęp [i oprac.] S. Kujot, RTNT, R. 16, 1909, s. 104–176; RTNT, R. 18, 1911, s. 3–78
  • Ziemia 1969–1970. Prace i materiały krajoznawcze, praca zbiorowa, [b.m.w.] 1972

Netografia:

Ikonografia:

  1. Źródło: Instytut Kaszubski
  2. Źródło: Dąb Napoleona, Gdynia – 1931 rok, stare zdjęcia

« Powrót do listy haseł