Stolice Kaszub

« Powrót do listy haseł

O miano „stolicy” Kaszub walczy kilka miast: Gdańsk, którego stołeczność dla regionu mogłaby się wydawać bezdyskusyjna, Kartuzy, Kościerzyna, Wejherowo, Lębork, BytówPuck (listę tę można rozszerzać, np. o Gdynię czy Sopot). Ten spór został żartobliwie odzwierciedlony w wierszu M. Wolskiej (1873–1930) na początku XX w., najczęściej przytaczanym w tym kontekście:

„Siedem miast od dawna
Kłóci się ze sobą,
Które to jest z nich
Wszech Kaszub głową:
Gdańskmiasto liczne,
Kartuzy śliczne,
Święte Wejherowo,
Lębork, Bytowo,
Cna Kościerzyna
I Puck – perzyna”.

W czasach, gdy wiersz powstał, na stołeczność regionu wybijała się Kościerzyna, Kartuzy były wsią, a inne miejscowości różnił stopień zgermanizowania. Określenie się przez któreś z tych miast jako stolica Kaszub za każdym razem rodziło dość gwałtowne emocje. Sprawa nabrała rumieńców po 1945, a następnie po 1989 r. W 1993 r. przy głównej drodze przez Kościerzynę umiejscowiono napis Witamy w stolicy Kaszub, który bardzo oburzył mieszkańców Kartuz. Nawet kościerscy działacze opowiedzieli się za jego usunięciem w obawie przed narastającym konfliktem. Ostatecznie zastąpiono go formułą Witamy w sercu Kaszub, Kartuzom przyznano stołeczność w Szwajcarii Kaszubskiej.

Il. 1.

Najnowszym przykładem konfliktu o stołeczność jest na Kaszubach nie tylko medialna kłótnia o tablice, które w 2011 r. zostały ustawione na rogatkach Gdańska w wyniku decyzji ówczesnego prezydenta miasta, P. Adamowicza. Znalazł się na nich tekst w języku kaszubskim Gduńsk stolëca Kaszëb witô. W efekcie Kartuzy znów dały wyraz swemu rozdrażnieniu. Jednak co ciekawe, najgorętszy spór rozgorzał w samym Gdańsku. Część jego mieszkańców nie chciała być identyfikowana z Kaszubami. Wiele tablic zostało zdewastowanych – regularnie zamalowywano na nich kaszubskie słowa. Zatarg relacjonowano w mediach, niekiedy ważono racje, innym razem opowiadano się po konkretnej stronie. W 2016 r. tekst na tablicach zmieniono. Nowy, kompromisowy napis Gduńsk historicznô stolëca Kaszëb nadal bywa niszczony, ale rzadziej, emocje w mediach także opadły.

Argumenty pojawiające się w sporze o tablice (i tym samym o stołeczność Gdańska), który przetoczył się w tzw. nowych mediach w latach 2008–2017, analizowała M.I. Sacha. Zwróciła uwagę na kilka ciekawych prawidłowości. Sięganie do wyjaśnień historycznych pozwalało obu stronom konfliktu znajdować uzasadnienia dla swoich racji – korzystano bowiem z odniesień do różnych okresów i wybranych zdarzeń w historii, przez co dyskusja stawała się dość relatywna. Najistotniejsze jednak wydaje się ujawnienie się w polemice silnego przekonania, że Kaszuby to teren wiejski, Kaszubi to zatem przedstawiciele wsi, więc miasto Gdańsk nie może być stolicą tego regionu. Jest to odwołanie do utrwalonego przez lata stereotypu Kaszubów o dość negatywnej konotacji (→ (auto)stereotyp Kaszuby). „Wiejski” w tych opiniach znaczy „gorszy”, pozbawiony lepszego wykształcenia, niepotrafiący się zachować, niewykwalifikowany (chociaż zdarzały się też wypowiedzi mityzujące obraz wsi (Kaszub), pokazujące ją (je) w sposób idylliczny). Ów „wieśniak” na dodatek posługuje się „dziwnym językiem”, którego użyto na tablicach wjazdowych do miasta. W niektórych opiniach Kaszubom przypisano także czarne podniebienie. Tym samym dopełnił się klasyczny obraz obcego, niejednokrotnie opisywany w literaturze etnologicznej i socjologicznej. Ustawienie tablic postrzegano również jako próbę dominacji mniejszości etnicznej nad polskojęzyczną większością. Mieszkańcy Gdańska, którzy wypowiadali się przeciwko obecności tablic w mieście, nie chcieli utożsamiać się z kaszubskością, ponieważ była ona im obca, nieznana, nie odczuwali z nią żadnych więzi, więc jednocześnie identyfikując się z Gdańskiem, nie rozumieli rzeczywistego związku miasta z Kaszubami. Druga strona sporu zarzucała atakującym tablice nieznajomość historii, ignorancję i arogancję, a także pochodzenie z innych terenów Polski, najczęściej ze wschodu czy centrum kraju.

Il. 2.

Potwierdzenia ważności Kaszub dla Gdańska oraz Gdańska dla Kaszub można znaleźć w literaturze, bardzo dobrze oddającej zawiłości relacji kaszubsko-gdańskich. Jednym z przykładów jest tekst opublikowany w 1859 r.: „Gdańsk stoi na ziemi Kaszubów, naszych braci mówiących dobrym językiem polskim, zewsząd otoczony jest ich wioskami, żywi się ich pracą i dzięki nim zaspokaja potrzeby żołądka” (A.M. Grabowski, Podróż do Prus, Paryż 1859, s. 39). Inny, często przywoływany przykład to reportaż J. Kisielewskiego z 1939 r., którego fragment warto zacytować: „Gdańsk posiada dwa oblicza: kupieckie i kaszubskie. Żywiołem, który w nim niezmiernie ważną rolę odgrywa, to Kaszubi. Dla całych Kaszub Gdańsk to po prostu »miasto«. Bo przez wiele stuleci on właśnie był duchową stolicą Kaszub. Tu, do tego Gdańska zbiegały się wszystkie nerwy kaszubskiego życia […]. Ów fakt stołeczności Gdańska sprawia, że dziś jeszcze, gdy Kaszuba nastawia radio – przede wszystkim bada, co nadaje Gdańsk. […] Gdańsk w dalszym ciągu jest rezerwuarem, do którego wlewa się żywioł ludzki z całych Kaszub. Służąca, pielęgniarka, panna sklepowa – to w Gdańsku przeważnie Kaszubka; rzemieślnik, drobny kupiec, policjanci, monterzy, drobni rzemieślnicy – to Kaszubi. Nie ma na całych Kaszubach rodziny, która by nie posiadała w Gdańsku krewnych, która by co pewien czas do Gdańska nie musiała w sprawach rodzinnych przyjeżdżać. W ten sposób Gdańsk silnie złączony węzłami krwi z Kaszubszczyzną. I połączony zostanie tak długo, póki nadwyżka populacyjna będzie szukała ujścia w zbiorowisku miejskim Gdańska […]. Gdańsk odświeża się w sześćdziesięciu procentach, w potężnej mierze – krwią kaszubską. A ponieważ prędzej czy później wciągniętych na swój bruk Kaszubów germanizuje, jest więc jeszcze do tego wszystkiego wielkim kotłem germanizacyjnym, w którym bez przerwy wre praca przemieniania krwi kaszubskiej w niemiecką” (J. Kisielewski, Ziemia gromadzi prochy, Poznań 1939 (Warszawa 1990), s. 413, 414). A. Majkowski, również pisząc o sile procesu germanizacyjnego w Gdańsku, podsumowywał: „A jednak Kaszuba jeszcze dziś z dumą wymawia nazwę Gdańska, upatrując w nim przyrodzoną stolicę” (A. Majkowski, Zjazd Młodokaszubów, „Gryf”, 1912, nr 7, s. 177). Pełna uroku jest jedna z mitycznych opowieści o założeniu Gdańska: „Na Pomorzu Gdańskim schroniły się przed wiekami resztki starożytnego rodu siłaczy i olbrzymów, szczątki owych Gigantów, którzy wdzierali się do nieba i nie wahali się walczyć z bogami. Z nich to wywodzi się wprost ród Wandalów, groźny bronią i wyćwiczony w sztuce wojennej, surowy a mocny, zwany Kaszubami (Cassubios dicunt). Nazwa ta jeszcze dziś przetrwała wśród ludu. Wódz tego rodu na czele szczupłego oddziału założył fundamenty pod nowe miasto, położone wśród wzgórz, które wznosząc się dookoła, zdawały się mu grozić” (Z. Nowak, Miasto, które założyli pogromcy bogów, „Kaszëbë”, 1959, nr 22, s. 1, 3) (→ stolem).

Il. 3.

Od wielu lat wśród argumentów za stołecznością Gdańska dla Kaszub najczęściej pojawiają się twierdzenia, że to właśnie w tym mieście znajdują się najważniejsze kaszubskie instytucje (główna siedziba Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, Instytut Kaszubski, redakcja „Pomeranii”). Do Gdańska jako najważniejszego miejsca na Kaszubach udano się, gdy zakładano w 1912 r. Towarzystwo Młodokaszubów (→ młodokaszubi); tam odbył się również II Kongres Kaszubski (→ kongresy kaszubskie). Wreszcie, w katedrze, nazywanej Kaszubskim Wawelem, w dzielnicy Gdańska, Oliwie, zostali pochowani książęta kaszubsko-pomorscy (→ książęta gdańscy). Odbywają się w niej jedne z najistotniejszych kaszubskich uroczystości religijnych. Właśnie to miasto od wieków oferowało Kaszubom dobre możliwości kształcenia, zbytu towarów, usług czy rozwijania kariery. Przyciągało ofertą kulturalną i ekonomiczną. Było stałym miejscem emigracji wewnątrzregionalnej – jak każda stolica regionu. Rozwijając się, wchłonęło kaszubskie wsie, m.in.: Bysewo, Firogę, Karczemki, Kiełpino Górne, Kokoszki, Matarnię, Osowę oraz Rębiechowo. Było i nadal jest ważne dla Kaszubów, chociaż zamieszkanie w Gdańsku niejednokrotnie kończyło się porzuceniem kaszubskiej tożsamości, poddaniem się presji dominującej kultury niemieckiej lub polskiej w zależności od tego, która grupa była silniejsza w danym czasie.

Gdańsku od lat są podejmowane kolejne działania polegające na tłumaczeniu obecności kaszubskiej w mieście. Przoduje w nich Instytut Kaszubski. Wśród licznych spacerów służących zwiedzaniu miasta organizowane są też takie, których trasa wiedzie po kaszubskich śladach. Kaszubską bytność dokumentują również tablice upamiętniające m.in. miejsce, w którym mieściła się redakcja pisma „Gryf” (ul. Ogarna), Targ Kaszubski (budynek galerii Madison), F. Ceynowę (ul. Św. Ducha), F. Sędzickiego (budynek Biblioteki Głównej PAN), L. Bądkowskiego (Targ Rybny), Targ Siewny, także ks. K. Dominika (→ biskupi kaszubscy). W gronie uczczonych tablicami znajdują się nie tylko Kaszubi z urodzenia, ale i ci z wyboru, którzy świadomie spletli swoje losy ze społecznością kaszubską i działali na jej rzecz. O pamięć o nich dbają następne pokolenia Kaszubów. Od 2017 r. kilka podmiotów (IK, Uniwersytet Gdański, ZKP, Instytut Kultury Miejskiej, Stowarzyszenie Güntera Grassa, Gdańska Galeria Güntera Grassa, Narodowe Muzeum Morskie) podjęło się realizacji projektu Gedania Cassubia, którego rezultatem są konferencje, wykłady, wystawy oraz publikacje. W 2018 r. IK wydał kaszubski przewodnik po Gdańsku. Działania te były wspierane przez P. Adamowicza. W ostatnich latach Gdańsk jest postrzegany i silnie promowany jako miasto wielokulturowe. Trudno określić, czy jest to w większej mierze akcja marketingowa, czy też działanie perswazyjne, nie tylko odwołujące się do skomplikowanej historii miasta, ale zmierzające do wykreowania wielokulturowej wspólnoty obywateli, akceptującej inność, tolerancyjnej i otwartej. Jednak przedstawiciele kultur obecnych w Gdańsku prowadzą dialog w niewystarczającym stopniu. Wciąż brakuje edukacji uwrażliwiającej na różnorodność, przedstawiającej rzeczywiste skomplikowane relacje, a nie upraszczającej i ujednoznaczniającej, a tym samym banalizującej ogląd rzeczywistości. Żyją obok siebie, na tym samym terytorium, a jednak pozostają w swoistych rozproszonych enklawach (politycznych, społecznych, ekonomicznych, kulturowych, a może po prostu światopoglądowych czy mentalnych). Dlatego wciąż jest możliwe niedostrzeganie kaszubskiej obecności lub brak zrozumienia dla niej.

W rezultacie dążenia do kompromisu w omawianym sporze powstają ciekawe wariacje na temat stołeczności: w ten sposób Gdańsk stał się historyczną stolicą Kaszub (obecnie to ten napis jest widoczny przy drogach wjazdowych do miasta), a Wejherowo – duchową. Kartuzy natomiast zgłosiły wniosek o uznanie stołeczności do Urzędu Patentowego. Wjeżdżający do miasta lub opuszczający je mijają na rogatkach tablicę z tekstem Kartuzë Stolëca Kaszëb witô bądź Kartuzë Stolëca Kaszëb żegnô, odwiedzający stronę internetową Urzędu Miasta obok gryfa w herbie widzą napis Kartuzy Stolica Kaszub, taki tekst widnieje także na budynku dworca. W ten nurt wpisuje się również Żukowo, nazywając siebie „stolicą kaszubskiego haftu” (→ haft kaszubski). Tego typu działania są w dużej mierze motywowane marketingowo, co nie umniejsza ich roli tożsamościotwórczej. Podobne zabiegi służące pogodzeniu racji i aspiracji poszczególnych kaszubskich miast podejmowano w 1912 r.: „Gdańsk tedy ma pierwszeństwo przed wszystkimi miastami na Kaszubach jako prawdziwa stolica całych Kaszub. Inne miasta kaszubskie są też stołecznymi, lecz każde w swoim rodzaju np. Sopot jako miejscowość kąpielowa, Kartuzy (dotąd jeszcze wieś) jako środek kaszubskiej Szwajcaryi, Wejherowo z kalwarią jako cel pobożnych pielgrzymek, a Puck jako port wojenny itd. Każde miasto kaszubskie ma tedy poniekąd swe odrębne zadanie; niechże więc owocną pracą w swoim rodzaju na polu narodowym zasłuży sobie na zaszczytną nazwę, którą sobie przypisuje” (W. Wojciechowski, GryfGdańsku, „Gryf”, 1912, nr 1–2, s. 1).

Katarzyna Kulikowska

Bibliografia:

  • Borzyszkowska-Szewczyk M., Obracht-Prondzyński C., Cirocka B., Kaszubski wanożnik po Gdańsku. Znaki i miejsca w przestrzeni kulturowej Miasta, Gdańsk 2018.
  • Borzyszkowski J., Kaszubi a Gdańsk. Gdańsk stolicą Kaszub?, „Pomerania”, 1988, nr 5.
  • Gedania Cassubia – kaszubskość Gdańska, red. Miłosława Borzyszkowska-Szewczyk, Cezary Obracht-Prondzyński, Gdańsk 2018.
  • Gdańsk a Kaszubi. Kaszubi w Gdańsku, oprac. Józef Borzyszkowski, Katarzyna Kulikowska, Cezary Obracht-Prondzyński, Gdańsk 2009.
  • Kisielewski J., Ziemia gromadzi prochy, Poznań 1939 (Warszawa 1990).
  • Majkowski A., Zjazd Młodokaszubów, „Gryf”, 1912, nr 7, s. 177.
  • Obracht-Prondzyński C., Fopke T., Kulikowska K., Współczesna kultura kaszubska, Gdańsk 2018.
  • Sacha M.I., Gduńsk – „środek właściwy”. Medialny spór o stolicę Kaszub, w: Gedania Cassubia – kaszubskość Gdańska, red. Miłosława Borzyszkowska-Szewczyk, Cezary Obracht-Prondzyński, Gdańsk 2018, s. 179–202.
  • Wojciechowski W., Gryf w Gdańsku, „Gryf”, 1912, nr 1–2, s. 1.

Ikonografia:

  1. Źródło: Instytut Kaszubski.
  2. Źródło: Muzeum – Kaszubski Park Etnograficzny we Wdzydzach (fot. Piotr Zatoń).
  3. Źródło: Instytut Kaszubski.

« Powrót do listy haseł