Przyjaciel Ludu Kaszubskiego

« Powrót do listy haseł

Periodyk kaszubskojęzyczny powstający pod kierunkiem niemieckiego badacza Pomorza i Kaszub F. Lorentza, wychodzący w latach 1928–1938 w dwóch seriach. W pierwszej odsłonie „Przyjaciel Ludu Kaszubskiego” był pisemkiem czterostronicowym, wychodził od kwietnia 1928 do grudnia 1929 r. Redagował i wydawał je A. Splitt w Kartuzach jako dwutygodnik. Początkowo był darmowy. Nakład wynosił prawdopodobnie do 500 egzemplarzy. Publikowali tutaj głównie A. Budzisz i J. Bilot. Oprócz nich kilka opowiastek ogłosili m.in.: W. Ciechowski, A. Turowski czy M. Pawłowski. Druga seria „Przyjaciela Ludu Kaszubskiego” istniała od lipca 1936 do października 1938 r. Wydawana była przez J. Glocka w Wejherowie w cyklu dwutygodniowym. Publikowali tutaj przede wszystkim A. Budzisz i J. Patock. Dużo rzadziej drukowali w piśmie J. Glock, A. Dominik czy A. Behmke. Wśród anonimowych wypowiedzi dotyczących historii Kaszub można upatrywać autorstwa F. Lorentza. Pismo miało niedużą cenę i nakład zbliżony do 500 egzemplarzy, który nie rozchodził się wśród czytelników, o czym świadczą ogłoszenia o skupowaniu wcześniejszych numerów pisma. Redakcja próbowała pozyskać autorów kaszubskich dzięki niewielkiemu wynagrodzeniu.

Pismo, mimo zawartej w tytule formule „przyjacielskości”, a więc nieangażowania się bezpośrednio w życie aktualne polityczne, nie miało dużej popularności, ponieważ postrzegano je jako ukrytą inicjatywę niemiecką, wrogą ideowo, mającą w sporach polsko-niemieckich na Pomorzu i Kaszubach przeciągnąć Kaszubów ku stronie germańskiej (→ Niemcy na Kaszubach). Choć zawartość periodyku wprost nie zachwalała germańskości i nie inspirowała do kaszubskich tendencji separatystycznych, to rzeczywiście organizacje niemieckie finansowały pismo, które w dalszej perspektywie czasowej miało odseparować Kaszubów od Polaków. Patrząc na zawartość periodyku, w pierwszej serii „Przyjaciela Ludu Kaszubskiego” nie można odnaleźć notatek prasowych z zakresu polityki, ekonomii czy życia społecznego. Pojawią się one dopiero w drugiej serii i to dość oszczędnie. Informacje przekazywane są neutralnie, bez ukazywania stosunku emocjonalnego dla opisywanego faktu. Są one krótkie i dotyczą tak wydarzeń europejskich, jak polskich czy pomorskich.

Il. 1. "Przyjaciel Ludu Kaszubskiego" (źródło: Instytut Kaszubski)

Il. 1.

Najwięcej miejsca w periodyku zajmuje literatura kaszubska tworzona przez północnokaszubską grupę twórców. Za najbardziej ambitne artystycznie trzeba tutaj uznać utwory A. Budzisza, J. Bilota oraz J. Patocka. Co do pierwszego z nich, na łamach „Przyjaciela Ludu Kaszubskiego” opublikowano jego humoreski pt. Jak Kuląmbószóv Krësztof tę Amerikę vëkrił (1928, nr 13 oraz nr 14), Żelezôk przed sądę (1929, nr 13 oraz nr 14) czy opowiadania opisowe Zemja kaszëbskô (1928, nr 17) lub Kaszëbskji porénk majovi (1928, nr 6). Proza J. Bilota zjawiała się na kartach czasopisma wielokrotnie, czasami w formie kilku odcinków utworów inspirowanych podaniami i legendami (Jak król złoto vëkrił, 1929, nr 9 albo Wo smoku, co żił nad żarnovskjim jezorę, 1929, nr 15, s. 1-2), dotyczących obyczajowości kaszubskiej (Wo Kaszëbje, co djôbła woszukôł, 1929, nr 10) czy przedstawiające przygody kaszubskich bohaterów w szerokim świecie (V Légji Cëzozemskji, 1929, nr 7 oraz nr 8). Trzecim, najczęściej publikowanym autorem „Przyjaciela Ludu Kaszubskiego” był J. Patock z takimi opowiastkami jak Straszôk v Czarnovskjim młinje (1937, nr 10); Jak so stôł ze żołnjérza król a z króla pasturz (1938, nr 11, 12 oraz nr 13) oraz Rogji (1937, nr 9). Rzadziej pojawiały się w periodyku anonimowe poezje ludowe w postaci pieśni, dumek i humoresek. Natomiast niemal w każdym numerze drukowane były również po kaszubsku humorystyczne anegdoty, żarty i zagadki.

„Przyjaciel Ludu Kaszubskiego” czytany dzisiaj prezentuje się jako pismo, które nie zawiera wprost sformułowanego programu politycznego. Nie jest żadną „gadzinówką” mimo wiadomego udziału niemieckiego finansowania w jego działalności. Autorzy czasopisma zaznaczali za to swoistą niechęć do zmieniającego się świata zewnętrznego i wszystkiego, co pozakaszubskie. Pozytywnie wyrażali się o tym, co swojskie i rodzime. Był to wyraz kaszubskiego poczucia własnej wartości, akt opowiadania o kulturze i historii oraz o pięknie kraju, w jakim żyje się od wieków.

Daniel Kalinowski

Bibliografia:

  • Andrzejewski M., Kwestia kaszubska w niemieckiej propagandzie rewizjonistycznej w okresie międzywojennym, „Rocznik Gdański”, 1984, z. 2
  • Tenże, Niemieckie zabiegi o uzyskanie wpływu na świadomość polityczną Kaszubów w latach 1924-1935. Materiały źródłowe, „Zeszyty Historyczne”, 1990, z. 2-3
  • Tenże, Próby niemieckiej propagandy oddziaływania na ludność kaszubską. Materiały 1926-1929, „Zapiski Historyczne”, 1984, z. 2
  • „Nasze Pomorze”, 2012 (artykuły o kręgu autorów tego czasopisma)
  • Òd „Skôrbu” do „Stegnë”. 150 lat czasopiśmiennictwa kaszubskiego, red. D. Kalinowski, Wejherowo – Słupsk – Gdańsk 2017
  • Pepliński W., Prasa pomorska w Drugiej Rzeczypospolitej: 1920-1939. System funkcjonowania i oblicze społeczno-polityczne prasy polskiej, Gdańsk 1987

Netografia:

Ikonografia:

  1. Źródło: Instytut Kaszubski

« Powrót do listy haseł