W powszechnej opinii, wśród pobożnych Kaszubów, ksiądz cieszył się kiedyś, a i dziś, najwyższym autorytetem, wynikającym tak z jego wyjątkowej religijnej, jak i społecznej pozycji (→ pobożność). Jego wielka rola we wspólnocie parafialnej, rzadko podważana do wybuchu II wojny światowej, wynikała bowiem także z pozycji majątkowej jako gospodarza plebanki, równej niekiedy mniejszemu majątkowi ziemiańskiemu, a przynajmniej gospodarstwu bardzo zamożnego gbura. Życie codzienne plebanii przypominało mocno dworskie.
Właśnie wśród gburów kaszubskich ks. jegomość – proboszcz, często działacz społeczny, a i narodowy, zwykle przynajmniej prezes Kółka Rolniczego, był pierwszym urzędowym autorytetem, ważniejszym od wójta itp. urzędnika.
Pozycja majątkowa i społeczna księdza decydowała o tym, iż wielu ojców rodzin chłopskich gotowych kształcić swoje dzieci przedkładało „zawód” – pozycję księdza nad wszelkie inne. Marzeniem rodziców licznej gromadki dzieci było często wykształcić przynajmniej jednego syna na księdza. Powszechne było i jest przekonanie, że „Chto mô ksãdza w rodze, tegò biéda nie ùbòdze/dobòdze”. Stąd kiedyś mówiło się też, że „Chto mô synka – do Pelplinka, chto mô córkã, do klôsztórka”. Przy tym zauważono, że niejeden gbur na kształcenie w Pelplinie syna na księdza ofiarnie łożył, na inne studia raczej skąpił. Dostrzegli to twórcy pomorskiego Towarzystwa Pomocy Naukowej dla Młodzieży Prus Zachodnich w Chełmnie, założonego w 1848 r., którzy początkowo w swej akcji stypendialnej nie obejmowali kleryków, mających obok rodziny zapewnione wsparcie biskupa i rządowe stypendia, związane z funduszem sekularyzacyjnym.
Wśród rozwijającej się od II poł. XIX w. inteligencji kaszubsko-pomorskiej (→ inteligencja kaszubska) duchowni stanowili najliczniejszą grupę społeczną, a dzięki swojej pozycji majątkowej mieli wyjątkowe możliwości oddziaływania na lokalną społeczność.
Generalnie unikano krytyki księdza w przekonaniu (wynikającym z nauczania kościelnego), iż „Chto na ksãdza wiele szczekô, ten gò sã przë smiercë nie doczekô”. Jednakże wiele innych porzekadeł świadczy o tym, iż ksiądz żył i żyje w społeczności wiejskiej, podobnie jak nauczyciel w domu o ścianach ze szkła – na widoku.
O złym kandydacie na duszpasterza powiedziano: „Czej môsz bëc lëchim ksãdzã, to lepi żebës kamienie tłukł”. – Dostrzegano więc u niektórych kandydatów brak powołania, inne czynniki decydujące o ich wyborze drogi kapłaństwa, prorokując: „Z niegò bãdze ksądz jak z diôbła kòscelny abò òrganista”.
Towarzyszyło jednak ludziom przekonanie, iż „Czej ksądz wińdze na kôzalnicã, a òn mô stułã, tej jegò słowa są swiãté” oraz i to, że „Ksądz, chòc sóm w błoce brnie pò ùszë, jednak nôs prowadzy pò suszë”. – Obok tego inne: „Jaczi ksądz, takô parafiô, a jakô parafiô, taczi ksądz”. Niemniej, najwięcej porzekadeł dotyczy strony materialnej życia duchownych. Przykłady: „Ksãdz żëje z tôcë, chłop z prôcë”; „Ksãżi miech ni mô dna”; „Niech sã żëwi nãdza kòle ksãdza”.
Przysłowia te znajdujemy m.in. w Słowniku gwar kaszubskich na tle kultury ludowej ks. B. Sychty, który wraz z nimi zanotował niejedną powiôstkã, facecję, zagadkę (→ drwinkowanie, wice, żarty). Zauważył, iż Kaszubi przypisują np. krzesłu, na którym na kolędzie siadł ksiądz, właściwości magiczne, a sam duchowny ma mieć nieograniczoną moc nad diabłem i straszkami. Jednakże przy wypędzaniu złego ducha, diabeł wypomina często księdzu, i to głośno, jego własne grzechy…
Osobliwy charakter mają powiedzenia w rodzaju: „Ten ju zdrzi na ksãżą òbòrã” – inaczej „chòri na smierc”. Czy inne o przypalanej potrawie – „Ksądz jachôł bez wies”, bo domownicy wybiegli przed chatę, by go oglądać.
Dostrzegano też i doceniono porzekadłem przypadki gorliwości kapłańskiej, mówiąc o takich: „Ten bë nômili w òrnôce spôł, taczi to je ksiądz”. Wiadomo też, że „Z ksãdza biwô biskùp”. Sądzono, że „Biskùp na ksãdza tegò nie wëswiãcy, co prócz Bòga widzy jesz kògò wiãcy”. – Można więc powiedzieć, że mimo swej wielkiej pobożności i kościelności Kaszubi nie byli i nie są wobec duchownych całkiem bezkrytyczni.
Wyjątkowym źródłem do wzbogacenia obrazu księdza w społeczności kaszubskiej, podobnie jak każdej innej grupy regionalnej czy etnicznej, są stare pieśni ludowe. W przypadku Kaszubów dysponujemy m.in. wielkim dziełem Pieśni z Kaszub, gdzie znajduje się osobny zbiorek zatytułowany Zaloty księdza – tu zwykle wikarego…
Przywołany na początku autorytet księdza być może sprawił, że znacznie częściej w tym erotycznym kontekście pojawia się ksiądz w nieutrwalonych dotąd na piśmie opowieściach, nazywanych niekiedy plotami, uprawianymi zwłaszcza przy kieliszku przez mężczyzn, ale i bez tego przez nawet pobożne niewiasty. Być może stąd jeszcze jedno porzekadło, głoszące, iż „Ksądz a niewiasta z jednégò casta”.
Mimo zmian społeczno-gospodarczych, jakie zaszły na wsi kaszubskiej w okresie PRL i III PR, autorytet księdza ucierpiał niewiele, a jeśli już, to nie tyle wskutek krytyki zewnętrznej, ile nazbyt dalekiego od wzorców zachowania niejednego duchownego na co dzień. Ofiarność Kaszubów na rzecz Kościoła i duchownych powoduje, iż parafie kaszubskie są dziś wysoko notowane wśród duchownych zabiegających o probostwa. Niemniej Kaszubi dość często zabiegają też w Kurii Biskupiej o zmianę złego proboszcza lub zachowanie dobrego wikariusza, posuwając się nawet do swoistego buntu wobec postawy księdza czy decyzji biskupiej, wyrażanego „zabiciem” drzwi wejściowych do kościoła, zbiorowymi listami i wyjazdami protestujących do siedziby biskupa, wywieszaniem czarnej flagi na kościelnej wieży. – Potrafią być krnąbrni…, gdy biskup uzna, iż z parafianami nie trzeba rozmawiać.
Osobną i chlubną sprawą pozostaje udział duchownych – księży na Kaszubach w ruchu narodowym w przeszłości, jak i obecność ich przedstawicieli wśród regionalistów i twórców literatury kaszubskiej, piastunów i popularyzatorów języka i kultury, zwolenników obecności kaszubszczyzny w liturgii Kościoła. W pamięci nie tylko starszego pokolenia zapisane są – obok Sługi Bożego ks. bpa K. Dominika (→ biskupi kaszubscy) postacie równie świątobliwych kapłanów, jak np. A. Wika-Czarnowski, proboszcz w Brusach; J. Szotowski – Król Kaszubski w Chmielnie, pochodzący z Warmii; F. Podlaszewski, pierwszy proboszcz w Dziemianach. Żywa też jest pamięć o mistrzach pracy organicznej i politykach, jak: ks. senator F. Bolt ze Srebrnik, ks. posłowie P. Dunajski z Lipusza, B. Łosiński z Sierakowic, L. Witkowski z Mechowej, czy nawet ks. ppłk J. Wrycza z Wiela. A i w najnowszej historii Kaszub nie brakuje wybitnych kapłanów, którzy na trwałe zapisali się w kulturze, znajdując zresztą uznanie w oczach pobratymców (choćby poprzez wyróżnienie Medalem Stolema). Można przywołać takie postaci, jak np.: ks. F. Grucza, H. Jastak, W. Szulist, o. G. Kustusz, ks. K. Raepke czy też biskupi – Prymas z Kaszub ks. H. Muszyński, ks. J.B. Szlaga, ks. A. Śliwiński i in.
Józef Borzyszkowski
Bibliografia:
- Bielawski L., Mioduchowska A., Kaszuby, cz. 1-3, seria: Polska pieśń i muzyka ludowa. Źródła i materiały, Warszawa 1997-1998
- Borzyszkowski J., Inteligencja polska w Prusach Zachodnich 1848-1920, Gdańsk 1986
- Tenże, Kaszubsko-pomorscy duszpasterze – współtwórcy dziejów regionu, Gdańsk-Pelplin 2000
- Tenże, Z dziejów Kościoła katolickiego na Kaszubach i Pomorzu w XIX i XX wieku, Gdańsk-Pelplin 2000
- Tenże, Życie codzienne plebanii pomorskiej w II połowie XIX i I poł. XX wieku. (Zarys problematyki badawczej), [w:] Duchowni na plebanii i w drodze. Konteksty codzienności i interpretacja historyczna, pod red. K. Lewalskiego i A. Łysiak-Łątkowskiej, Gdańsk 2015
- Karnowski J., O Faktach i Facecjach ks. Worzały. Przypomnienie zapustne, „Mestwin”, 1926, nr 4, 5
- Księga Jubileuszowa 350 lat Wyższego Seminarium Duchownego w Pelplinie (1651-2001), red. A. Nadolny, Pelplin 2001
- Mross H., Słownik biograficzny kapłanów Diecezji Chełmińskiej wyświęconych w latach 1821-1920, Pelplin 1995
- Nadolny A., Słownik biograficzny kapłanów wyświęconych w latach 1921-1945 pracujących w diecezji chełmińskiej, Pelplin 1921
- Pomierska J., Przysłowia kaszubskie. Studium z paremiografii i paremiologii, Gdańsk 2013
- Sychta B., Słownik gwar kaszubskich na tle kultury ludowej, t. II: H-L, Wrocław-Warszawa-Kraków 1968
Ikonografia:
- Źródło: Instytut Kaszubski
- Źródło: Instytut Kaszubski

