Częsta nazwa miejsc i uroczysk, liczne wzgórza i kopce, stanowiące zazwyczaj raczej mało wyraźne nierówności terenu, z pozostałościami najczęściej wczesnośredniowiecznych grodzisk lub innych siedzib (niekiedy chodzi o epoki starsze – przedchrześcijańskie – lub nowsze, niekiedy tylko o tradycję opowiadań o takich siedzibach); pozostałości starszych osad, grodzisk, miejsc kultu, siedzib lokalnej szlachty. Często brak autentycznych źródeł pisanych na temat tych siedzib, tylko w części z nich prowadzono systematyczne badania archeologiczne. Wzgórza zwane Zamczysko (góra zamkowa) lub Grodzisko, najczęściej w obrębie lub w bezpośrednim sąsiedztwie miejscowości, mają po części charakter naturalny, po części sztuczny. Do „grodzisk” nawiązywały lokalne legendy, weszły jako fenomen do kasz. kultury ludowej i literatury. Legendy o rozmaitych „zapadłych zamkach” i „zaklętych królewiankach” łączą tradycje lokalne i ponadregionalne w licznych wariantach, połączonych wspólnymi toposami.
Jako pierwszy znaczenie grodzisk w kulturze kasz. opisał J. Łęgowski (ps. Dr. Nadmorski) w swoim etnograficznym dziele Kaszuby i Kociewie (1892), zauważając, że określenia „góry zamkowe, grodziska lub zomkowiska“ używane są bardzo często do opisu niewielkich obszarów terenu, takich jak stare siedziby, albo raczej starosłowiańskie, przedchrześcijańskie grody, położone zazwyczaj na wzniesieniach: „takich grodów musiała się znajdować niezliczona ilość na Pomorzu […] Owe grody, czyli w dawniejszéj pomorskiéj formie gardy leżały zwykle nad jeziorami, rzekami lub trzęsawiskami, najchętniéj budowano je na wzgórzu, które do wody przytykało, tak iż tylko z jednéj strony dostęp był możebnym. Na wierzchołku wzgórza usypano wał ziemny, czasami i kamienny […]“. A dalej pisze: „[…] dziś góry zamkowe i zamkowiska uważane bywają przez lud za siedzibę zaklętych króli i królewn w połączeniu z duchami nieczystymi, bo w nich pewnie pomarli ostatni czciciele bogów pogańskich, gdy już cała okolica była chrześcijańską.“ Podobne legendy związane są np. z „grodziskami“ lub „zamczyskami“ w okolicach Wejherowa, Żarnowca lub Gostomia (Czarna Woda, Łysa Góra, Garecznica, → Góry na Kaszubach).
Do przykładów znanych ze współczesnych walorów przyrodniczych należą pozostałości grodzisk na terenach leśnych pod Borzytuchomiem (pow. bytowski) i Runowem (pow. słupski), gdzie w 1981 r. utworzono rezerwaty przyrody.
Do literatury kaszubskiej XX w. wkroczył przede wszystkim temat zamczysk (topos zapadłego zamku) i zaklętych królewianek/księżniczek. Wprowadził go H. Derdowski w Ò panu Czôrlińsczim, umiejscawiając oba toposy na klifie w Oksywiu. Główny bohater słucha historii powstania skały, zgodnie z którą żyła tam księżniczka, odrzucająca kolejnych kandydatów do swej ręki, aż została przeklęta przez młodego hrabiego. Wtedy połowa góry razem z zamkiem runęła do morza. Temat zapadłego zamku i zaklętej królewianki ma dla kasz. kanonu literackiego szczególne znaczenie w książce Żëcé i przigodë Remusa A. Majkowskiego dzięki symbolicznej scenie przedstawiającej przyczynę wędrówki głównego bohatera po Kaszubach jako aluzję do starań o odrodzenie języka kaszubskiego: Remus obiecuje zaklętej królewiance, że przeniesie ją do zapadłego zamku po drugiej stronie wody, a tym samym uczyni wszystko, aby ją uwolnić. Uratowanie królewianki oznacza tu przebudzenie języka kaszubskiego – dowartościowanie „zepsutego języka”, którym mówi Remus. Nagromadzenie symboli, w które Majkowski w Remusie zaopatrzył legendy przejęte z tradycji folklorystycznej, jest przyczyną aktualności symboliki i ciągłego powracania tematyki oraz ikony zamczyska (góry zamkowej, zapadłego zamku) – zaklętej królewianki – odrodzenia językowego w literaturze kaszubskiej XX wieku. Tradycja ta istnieje do dziś, a pewne nagromadzenie opracowań literackich można zaobserwować w dziesięcioleciach po drugiej wojnie światowej – na czele z dziełami L. Bądkowskiego (Zaklęta królewianka, 1959), F. Fenikowskiego (m.in. Zapadły zamek, 1958) i I. Trojanowskiej.
Szczególne znaczenie w tradycji i literaturze ma Garecznica z widocznymi pozostałościami grodziska. Także o tym wzgórzu krążyły legendy na temat zapadłego zamku; przyczyną jego zagłady była klątwa, którą tamtejsza służąca rzuciła na swych panów. Ulokowana tu została kasz. wersja legendy o „śpiącym wojsku” w górze lub o „śpiących rycerzach”, którzy od czasu do czasu opuszczają górę i którym towarzyszą, których chronią – w kasz. przypadku – św. Józef i św. Barbara. Rycerze czekają na dzień, w którym wyjadą konno i stoczą decydującą bitwę przeciwko wrogom kraju. A. Majkowski (ps. Świętopełk Sudomski) podjął legendę w Gryfie w 1912 r. w trzeciej części poematu Jazda ze szkół!: śpiący rycerze to wojownicy Mestwina II oraz obrońcy zamordowani przez Krzyżaków w trakcie rzezi Gdańska w 1308 r. (topos podobny do innych legend o śpiących wojskach w Europie Środkowej). Do tematu wrócił jeszcze pod koniec życia (Czyste pola, 1935). Najważniejszym literackim opracowaniem tematu jest sztuka Śpiące wojsko (Spiącé ueskue, 1937) B. Sychty, w której autor zareagował już na nowe okoliczności polityczne międzywojnia – przynależność większości Kaszub do Polski, problematyczne postrzeganie ludności kaszubskiej w ówczesnej Polsce oraz rosnące zagrożenie zewnętrzne. Podkreślanie przynależności kasz.-pols. nadaje ton całemu dziełu: rycerze chcą walczyć za Polskę i za jej połączenie z Pomorzem Gdańskim. Akcja sztuki rozgrywa się przed wybuchem pierwszej wojny światowej, a tym samym antycypowane są powojenne zmiany polityczne i terytorialne. Rycerze z Garecznicy otrzymują wsparcie od innych śpiących szeregów wojska lub rycerstwa: z jeziora w okolicach Swornegaci (najwyraźniej wojowników z okresu powstania kościuszkowskiego), od kościoła w Starogardzie Gd. i z morza. Również w przypadku utworu Sychty tworzony jest związek ze średniowiecznymi książętami pom.: „Mestwjin umar ji snem wiecznym w Ueliwie spuecziwo, dze nicht ue nim nie pamniętö, a më, jegue uejskue, skrële jesme sę w tę górę…” (Spiącé uejskue. Dramat kaszubski w czterech odsłonach. Wejherowo 1937, s. 50). Ważne znaczenie w tradycji reg. ma również grodzisko w niedalekim Chmielnie, w średniowieczu jeden z ośrodków władzy książęcej na Pomorzu Gdańskim, powiązane z postacią Damroki. Do dziedzictwa słowiańskich grodzisk odwołują się współczesne próby muzealizacji i turystyfikacji w postaci muzeów oraz „rekonstrukcji wczesnośredniowiecznych grodzisk” pod gołym niebem w Polsce i północno-wschodnich Niemczech (w kaszubsko-kociewskim regionie: Owidz koło Starogardu Gdańskiego).
Miloš Řezník
Bibliografia:
- Dr. Nadmorski [= Józef Łęgowski], Kaszuby i Kociewie. Język, zwyczaje, przesądy, podania, zagadki i pieśni ludowe w północnej części Prus Zachodnich, Poznań 1892
- Kalka P., Ellwart. J., Archeologiczne zabytki Pomorza. Województwo Pomorskie, Gdynia 2020
- Klaman E., Rzymowski S., Skupowa J., Szukalski J., Kaszuby, Leksykon geograficzny, Gdańsk 2002
- Řezník M., Symboliczne i mityczne góry Kaszubów. Ich rola w kulturze i literaturze kaszubskiej od XIX wieku do okresu międzywojennego, w: Góry – Literatura – Kultura, t. 10, red. Ewa Grzęda, Wrocław 2016, s. 55–70
Ikonografia:
- Fot. Kazimierz Rolbiecki
